Wesela

50, 100, 500 ludzi to nie problem. Po kilku głębszych, Wasi goście, mają ochotę na taniec, śpiew, integrację. Trzeba im tylko dać odpowiednią muzykę i wrażenia wizualne.

Z mojego 30-letniego doświadczenia, młoda para w ankiecie wpisuje preferowany rodzaj muzyki, a i tak kończy się na disco polo- bo tak chcą goście😊

Muzyka, muzyka i jeszcze raz muzyka. A jak czegoś nie mam na dysku (zawierającego ponad 10 tyś utworów), to zawsze jest Internet i tam jest wszystko.

Zaczynamy

– limuzyna przywozi Was z kościoła lub urzędu, a może zamówicie urzędnika Stanu cywilnego i w ogrodzie lub sali przy akompaniamencie skrzypka (po konserwatorium w Wiedniu) z którym współpracuję, założycie sobie obrączki Link do podstrony POLECAM

– Marsz weselny na powitanie

– chleb i sól od rodziców

– pierwszy kielich na zdrowie złączony wstążką i rozbity przez ramie

– schabowy, rosół, flaki, a później pierwszy taniec w rytmach walca młodej pary w otoczeniu ciężkiego dymu (aby nie widać plączących się nóg 😊)

– podziękowania dla rodziców i rodziny, że mogliśmy się spotkać w tak uroczystej dla Was chwili

– pijemy, jemy, aż nadchodzi czas na tańce. Pop, rock, rap, jazz, disco polo – to wszystko do ustalenia w ankiecie

– a jak opatrzy się moja gęba i głos, to może śliczna i uzdolniona wokalistka, która w tle podkładu muzycznego zaśpiewa coś pięknego – Link do podstrony POLECAM

– Wszyscy lekko rozbawieni, nadchodzi czas na wspólne śpiewanie. Duży ekran, projektor wyświetlający tekst przyśpiewek weselnych, dodatkowe  nagłośnienie sali konsumpcyjnej, daje niezapomniane wrażenia dobrej zabawy

– w przerwach od tańców „idziemy na jednego” a na ekranie widzimy Wasze zdjęcia od urodzenia do czasu kiedy postanowiliście złączyć się obrączką.  

– dziś wszyscy chcemy śpiewać, więc dajemy im mikrofon i robimy karaoke

– tę noc trzeba utrwalić, więc przywozimy foto-budkę, a może nie masz kontaktu do fotografa i kamerzysty. Daj znać, załatwimy profesjonalistów.

Zbliża się północ,

– podają tort i szampana, zaczynamy oczepiny:

– zapraszamy gości na zewnątrz, aby zobaczyć pokaz fajerwerków lub puścić lampiony w otoczeniu specjalnie dobranej muzyki Link do podstrony POLECAM

– jak ślub to i dziecko za chwilę będzie, więc musimy zebrać kasę na wózek, w zamian za taniec z parą młodą, wyciągamy zaskórniaki od gości😊

– A dla „jaj” i pośmiania się robimy zabawy oczepinowe, rzucamy welonem i krawatem, aby jakaś panna lub kawaler podzielił Wasz los za chwilę

– Barszczyk i pasztecik – tańczymy i śpiewamy do rana

– Idziemy „stracić cnotę” i trochę pospać

– wschodzi słońce, przychodzi czas na poprawiny, głowa ciężka, sucho w ustach – żurek lub kapuśniak, ogórek kiszony i kieliszek lekarstwa. Muzyka w tle, ale ciszej, bo przecież głowa boli…

A od jutra  – zajęta łazienka bo muszę się pomalować, co robią skarpety na środku pokoju?, wyrzuć śmiecie, może byś poodkurzał, spadaj głowa mnie boli lub „mam okres”, twoja mama ciągle się wtrąca, mam tego dość…. Życie!, ale jakie piękne